Podatek katastralny w Polsce — czy grozi nam rewolucja podatkowa

Poradnik ·

Czym jest podatek katastralny?

Podatek katastralny (ad valorem) to podatek od wartości nieruchomości, a nie od jej powierzchni. Obowiązuje w większości krajów rozwiniętych — w USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech. Stawki wahają się od 0,1% do 3% wartości nieruchomości rocznie.

Na przykład: w Wielkiej Brytanii podatek council tax wynosi średnio 0,3-0,7% wartości domu rocznie (w zależności od tzw. bandu — przedziału wartości). W Hiszpanii stawka wynosi od 0,4% do 1,1% wartości katastralnej. We Francji — taxe foncière — to około 0,5-1% wartości nieruchomości rocznie.

Dla porównania: w Polsce obecny podatek od nieruchomości dla mieszkania 50 m² to około 50-80 zł rocznie (stawka maksymalna na 2024 rok to 1,15 zł od 1 m² powierzchni użytkowej). Przy podatku katastralnym ze stawką 0,5% i mieszkaniu wartym 800 000 zł, byłoby to 4000 zł rocznie — czyli około 50 razy więcej niż obecnie.

Sytuacja w Polsce — obecny system

Polski system opodatkowania nieruchomości jest jednym z najstarszych i najmniej wydajnych w Europie. Podatek jest liczony od metrażu, a stawki ustalają gminy, nie przekraczając maksymalnych stawek ogłaszanych przez Ministra Finansów. Na 2024 rok stawka maksymalna dla budynków mieszkalnych wynosi 1,15 zł/m².

System ma trzy podstawowe wady:

  1. Jest niesprawiedliwy społecznie — właściciel 100-metrowego mieszkania w bloku z wielkiej płyty w małym mieście płaci tyle samo, co właściciel 100-metrowego apartamentu w centrum Warszawy, mimo że wartość tych nieruchomości różni się 10-krotnie.
  2. Nie uwzględnia lokalizacji — głównego czynnika determinującego wartość nieruchomości.
  3. Jest niskowydajny dla budżetu państwa — wpływy z podatku od nieruchomości w Polsce to około 1% PKB, podczas gdy w krajach z podatkiem katastralnym to 2-3% PKB.

Historia prób reformy

Reforma podatku od nieruchomości była zapowiadana w programie wyborczym Platformy Obywatelskiej w 2007 roku, ale nigdy nie trafiła do Sejmu. W 2019 roku Ministerstwo Finansów powołało zespół roboczy ds. reformy podatku od nieruchomości, ale prace utknęły. W "Polskim Ładzie" (2021) pojawiła się zapowiedź "nowoczesnego systemu opodatkowania nieruchomości", ale nie doczekała się realizacji.

Główny problem zawsze był polityczny: podatek katastralny oznaczałby drastyczne podwyżki dla właścicieli mieszkań w dużych miastach, a to grupa wyborcza, której żaden rząd nie chce dotknąć.

Czy Polskę stać na podatek katastralny?

Eksperci są zgodni: prędzej czy później Polskę czeka zmiana systemu. Argumenty za:

  • Unia Europejska zaleca krajom członkowskim zwiększenie dochodów z podatków majątkowych (m.in. w ramach KPO)
  • Obecny system jest archaiczny i nie uwzględnia wartości nieruchomości
  • Podatek katastralny mógłby pomóc w walce ze spekulacją na rynku nieruchomości
  • Dochody gmin z podatku od nieruchomości są niskie i nie wystarczają na finansowanie inwestycji lokalnych

Pytanie nie brzmi "czy", tylko "kiedy" i "na jakich warunkach". Eksperci przewidują, że reforma będzie wprowadzana stopniowo — z niskimi stawkami na początek, ulgami dla właścicieli jednego mieszkania, i długim okresem przejściowym.